poniedziałek, 4 sierpnia 2014

Dzień dobroci


Dziś dzień dobroci wszelkich dla mnie:)))

Przed południem odwiedziła mnie Inka i oczywiście z pustymi rękoma nie przyszła. I nie dość, że z prezentami, to jeszcze trafionymi w gust gospodarza:


Grube, czerwone podkładki już trafiły do czerwonego kącika w kuchni:


I rewelacyjna zakładka do książki z "babaczkami". Inka pokazywała na blogu, w jaki sposób taką zakładkę zrobić, dla mnie to jest jakiś wzór niedościgniony. I już na zdjęciach zakładaki wyglądały wspaniale, natomiast na żywo prezentuje się moja jeszcze fajniej. Jak z drukarni! Piękna rzecz!!

A teraz będę czytać:



Ale na tym dobroci nie koniec. Po południu do domu wrócił mąż, który kilka ostatnich dni spędział na festiwalu Burg Herzberg w Niemczech i z wyprawy przywiózł mi pamiątki o takie:


Nie wiem, dlaczego Blogger poziom zdjęć ustawia w pionie... No już nieważne.

W każdym razie, mamy tu magnesik na lodówkę z pałacem barokowym, etykietkę z pałacem barokowym i...

foremkę do ciasteczek z pałacem barokowym :)))

Troszkę przypomina logo Batmana, no ale bedę wszystkim tłumaczyć, że jedzą pałac barokowy. Umiał chłop wymyslić gadżety dla żonki, co nie?? :))

A na koniec coś klimatycznego z festiwalu:

LOVE - PEACE - ROCK'N'ROLL

19 komentarzy:

  1. Foremka do ciastek genialna!Proponowałabym robić quiz gościom pt:jakie ciastko jedzą..?
    Odpowiedzi mogą być ciekawe:)
    ściskam

    OdpowiedzUsuń
  2. Łomatko! Aż mnie oczy zaszczypały od tego ostatniego zdjęcia! ;))
    Świetne gadżety mężu Ci przywiózł, superancka foremka, a ciacho zawsze można polukrować na barokowy pałac, co nie?
    Cieszę się, że zadowolonaś z prezencików ode mnie, ale teraz tak sobie myślę, że powinnam Ci zrobić podkładki tej samej wielkości... łech, do czorta.
    Buziaki!
    I jeszcze raz dziękuję za przemiłe kawkowanie... i kredki :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Prawie jak Przystanek Woodstock ;p Widok tego gościa w neonach rozbroił mnie ;))
    Inka to zdolna dziewucha,nie ma co gadać i takie cudeńka robi!Ochy i achy!!!!
    P.s.Poszewki już wysłane do matuli!
    Pozdro :)

    OdpowiedzUsuń
  4. O rany.....:)
    Zaniemówiłam.....

    OdpowiedzUsuń
  5. Taaak Inka zdolniacha i ładne zakładeczki nam zrobiła :)
    A prezenty od męża super! :)
    Oczy razi nie tylko zielony neon "stroju" ;))

    OdpowiedzUsuń
  6. Rozumiem, że czerwone cudeńka pod doniczki są do kuchni? A zakładka jest absolutnie cudowna, czy można podobne gdzieś kupić? Czytam wprawdzie głównie ebooki, ale papierowe książki też czasem mi się jeszcze zdarzają ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po zakładki trzeba zgłosić się do Inki!! To jej super wyrób:))) www.zakatekinki.blogspot.com
      Pozdrowienia!!!

      Usuń
  7. Faktcznie dzieñ dobroci wszelakiej

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja bym te sliczne czerwone kwiatuszki naszyła na podusie albo na torebkę,,,,,co myslisz? Ostatnie zdjęcie mnie rozwaliło na łopatki,hihi,,:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Arek "Abraksas"5 sierpnia 2014 22:02

    Tą foremkę, to ja nie chwaląc się Mężowi pokazałem ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. ha ha ha umarłam prezenciki dostałas przednie

    OdpowiedzUsuń
  11. Hi!! I love your blog !! You have a new follower from Chile
    Angélica

    OdpowiedzUsuń
  12. Haha co za poślady. Miłej lektura dla mnie wszystko co Tolkiena jest the best!!

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja Ci jestem ogromnie wdzięczna, że ten Pan tyłem...

    OdpowiedzUsuń
  14. Tacy goście to skarb :) tzn nie ten pan tylko Inka ;P
    A z tym zdjęciem to dla tego, że aparat uznał że to będzie dolna krawędź i w ten sposób zapisał plik zdjęciowy a bloger tylko odczytał i przetworzył plik ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Uhuhu, ostatnie zdjęcie rozwaliło system, bardziej niż foremka, która ode mnie wymagała sporo dobrej woli, żeby ujrzeć w niej pałac...ale co ja tam wiem :)

    OdpowiedzUsuń
  16. ostatnie zdjęcie sprawiło, ze szczęka mi opadła :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Ładna zakładka! Podkładki też, u mnie idealnie pasowałyby pod kubki :)
    ostatnie zdjęcie - no comment ;)
    pozdrawiam
    marta

    OdpowiedzUsuń