niedziela, 26 października 2014

Tkanina do kolorowania - MAAAAAM!!!

Ani o tym nie marzyłam, ani nawet nie myślałam.
No bo jak tu marzyć o własnej tkaninie..? Ja - człowiek spoza branży tekstylnej... 

Po prostu stało się. 
Przez różne zbiegi okoliczności, niektóre radosne, inne nerwowe, powstała sytuacja.
A w zasadzie problem. Ale w tzw. biznesie nie ma problemów, tylko sprawy do rozwiązania. Nie będę wdawać się w szczegóły, bo to była droga przez mękę. Efektem zawirowań ostatnich tygodni jest

TKANINA DO KOLOROWANIA - MOJA WŁASNA!!!

Zaprojektowana przeze mnie i Magdę - mojego dzielnego grafika. Kilka dni siedzenia przed komputerem i jedna bardzo twórcza noc, która zakończyła się o 6 rano... I jest już u mnie w domu - wielka bela bawełny, z której powstaną najróżniejsze uszytki.


 Trudno mi opisać emocje związane z tym wielkim przedsięwzięciem. 
Bo dla mnie jest ono wielkie. 
Jest ogromne! Z punktu widzenia zawodowego jest to absolutnie nieznany ląd; z punktu widzenia finansowego jest to ciężki kawałek faktur do strawienia z głęboką chochlą ryzyka do wypicia. 
Ale po kilku latach prowadzenia firmy zdążyłam się do takich atrakcji przyzwyczaić.


Do tej pory moje kolorowanki powstawały głównie z tkaniny produkowanej przez IKEA. Teraz jestem w pełni niezależnym producentem (ależ to brzmi!!) mojej własnej bawełny!

Powstaną z niej poduszki, fartuszki, podkładki, worki, bombki, choinki i inne cuda-wianki. I pewnie będę nimi nieco nudziła na blogu, za co z góry przepraszam :)

Ale jest taaakaaaa faaaajnaaaa!!!
Ta mojaaa tkaninaaaa!!!!
Jeeee!!!

Uszyłam już parę rzeczy. Tak na szybko woreczek:


 Fajna, co?? :DDD




piątek, 17 października 2014

Tasiemki na zamówienie - test pralki

Na dzisiejszy post zapraszam moje drogie klientki, które zamawiają personalizowane tasiemki:)))

Specjalnie dla Was przeprowadziłam test pralki.

Bardzo często pytacie, czy taśmy są trwałe, czy się nie spierają. Postanowiłam wydrukować ciąg logotypów, żeby na 100% móc potwierdzić, że nic się z nimi nie dzieje :)

1. Tasiemki trafiły do bębna wypełnionego po brzeg bielizną.




2. Ustawienia: pranie bawełny 40 stopni, wirowanie 1000 obrotów.

WAŻNE: taśmy powinny być prane w temp. max 40 stopni!!!


3. Pranie trwało dwie godziny. 
Po wyjęciu z bębna tasiemki były trochę pogniecione, natomiast logotypy pozostały nienaruszone. 


Oczywiście test miał charakter subiektywny. Bo to w końcu moja pralka, w moim domu i notarialnie nie da się potwierdzić ;) Ale choć taki mały teścik potwierdził moje liczne zapewnienia, które przesyłam w fejsbukowych wiadomościach.

Na koniec pragnę podziękować Wam za zaufanie!!! 
Cieszę się ogromnie, że tasiemki podobają się Wam, czego najlepszym dowodem są powtórne zamówienia :)) 
I dziękuję za zdjęcia, które przesyłacie po wszyciu metki - bezcenne!!

A wszystkich, którzy chcieliby własną tasiemkę posiadać, zapraszam na domwkratke.pl lub profil FB:))


piątek, 10 października 2014

Wszystko zależy od... dyskutantów

Zacząć muszę od wyznania, że obecnie nie czytam książek.
I może powinnam się wstydzić, ale się nie wstydzę, bo czytanie musi na mnie poczekać.
Był czas, kiedy pochłaniałam setki tytułów, teraz czasu nie mam. I wolę film.

Gdy jednak na półki trafiła pozycja z takimi nazwiskami w nagłówku, od razu zakup poczyniłam:


Zatęskniłam za studiami, za dyskusjami, za bieganiem na zajęcia, za profesorami, za tym niezwykłym uczuciem, gdy odkrywasz coś nowego, gdy świat swoi przed tobą otworem... Ech, cieszę się, że studiowałam w czasie, gdy się studiowało, a nie pracowało i... studiowało. Po wykładach biegłam do biblioteki, potem do następnej, i jeszcze dodatkowy kurs, i czytanie do nocy. Dziś, gdy rozmawiam z moimi studentami, dowiaduję się, że oni już takiego komfortu nie mają. Szkoda.

Wracając do książki...

Fantastyczna dyskusja mądrych ludzi. Po prostu. Eksperci najwyższej klasy rozmawiają, a  rozmowa ta pełna jest językowych zwrotów akcji, ciętych ripost, skromności i dystansu do samego siebie.  

Bralczyk - Miodek - Markowski - trio doskonałe. W tej książce mówią o współczesnej polszczyźnie i sposobach komunikacji, poświęcając mnóstwo czasu tematowi języka w internecie. I właśnie z tego względu piszę o tej książce. Bo warto, by przeczytał ją każdy świadomy użytkownik wirtualnej sieci; każdy, kto lubi i szanuje słowo pisane, kogo w oko parzą błędy stylistyczne czy interpunkcyjne, kto chce dbać o czystość przekazu w internecie. Choćby swojego.

Po lekturze postanowiłam zmienić sposób pisania mejla. Mejla, nie maila.

I jeszcze taka wymiana zdań na koniec:

MIODEK: Jestem z natury pedantyczny i nawet w najbłahszym jednozdaniowym liściku poprawiam, kiedy zobaczę, że napisało mi się - moze, a nie - może. Wracam i tę kropkę stawiam.

MARKOWSKI: To jest pewien szacunek dla odbiorcy.

BRALCZYK: Albo pedantyczność. Albo i to, i to.

Amen. :)))

(Bralczyk/Miodek/Markowski, "Wszystko zależy od przyimka", AGORA 2014)


środa, 8 października 2014

Personalizowane tasiemki na zamówienie

Dziś uprawiam reklamę własną dla potencjalnie zainteresowanych :)

TASIEMKI BAWEŁNIANE PRESONALIZOWANE

Z DOWOLNYM NAPISEM LUB LOGO

Kilka miesięcy temu robiłam je tylko dla siebie, dziś  z radością wykonuję dla osób szyjących, scrapujących, filcujących i nie tylko...

Gdyby więc ktoś miał apetyt na własna wszywkę, metkę, taśmę do dekorowania, wiązania itp. itd. - 
zapraszam do kontaktu mailowego domwkratke@gmail.com, a jeszcze lepiej poprzez profil Domu w kratkę na FB, gdzie udaje mi się dużo szybciej odpisywać na zapytania (telefon daje te przewagę).

Poniżej niektóre z moich realizacji. Dziękuję drogim dziewczynom, że mi zaufały i powierzyły zadanie. Wiele z nich wraca po więcej, tym większą sprawiając mi radość. Sama wiem, jak takie osobiste tasiemki cieszą:)))


Dużo informacji na temat tasiemek znajdziecie na stronie www.domwkratke.pl oraz na profilu Domu w kratkę na Facebooku.

Na wszystkie pytania na pewno odpowiem!

Nieśmiało przyznam, że moim małym (ale coraz większym) marzeniem jest zaprojektowanie taśm dekoracyjnych, które będziemy mogły wszywać do sukienek tildowych, maskotek, a które ja - znany "odmieniacz" puszek po mleku ;) - oczywiście wykorzystam do puszek.
Ja jestem generalnie wielkim fanem tasiemek! To absolutnie mój numer 1 podczas zakupów pasmanteryjnych. Tym bardziej widzę, że w wielu sklepach dostępny jest ten sam asortyment. I chyba stąd rośnie we mnie tęsknota za nowością i oryginalnością.

Tutaj kilka moich projektów, które stworzyłam na początku mojej tasiemkomanii głównie do dekorowania prezentów, słoików, puszek. Teraz rozmyślam o geometrycznych wzorach, tematycznych obrazkach... Sama nie wiem, na co się zdecydować - tyle pomysłów biega mi po głowie...



Zawsze niełatwo przychodzi mi reklamowanie swoich rzeczy na blogu, bo nie do końca czuję, że to miejsce na takie publikacje (no i trochę bywam nieśmiała...). Mam jednak nadzieję, że komuś taka tasiemka po prostu się przyda, może odkryje nowe sposoby jej wykorzystania, może pomyśli o personalizowaniu swoich cudów handmade'owych.

Zapraszam :-)