wtorek, 26 listopada 2013

Tydzień


Dobrze, że ten tydzień minął. 
Bo tak u nas się zrobiło,
że szpitalem wystraszyło
zapalenie płuc.

Maciek leżał na zastrzykach,
w łóżku, na antybiotykach,
inhalacjach i sterydach,
 a ja razem z nim.

Był to czas bez komputera,
bez fejsbuka i bloggera.
I szpitalna atmosfera
ogarnęła nas.

Było strasznie, było smutno,
a Maćkowi baaardzo nudno,
łzy powstrzymać nawet trudno.
Taki był to czas.



W końcu kaszel przegrał walkę,
oddał nam zwycięstwa pałkę
i szpitalną skończył bajkę.
Zdrowie wrócił nam.

I jesteśmy znowu w domu!
Powiem Wam więc po kryjomu:
radość większa jest od gromu.
Szczęście wielkie jest!

Wracam ja do Domu w kratkę
szybko uszyć jakąś łatkę
i na blogowanie chrapkę
wielką dziś już mam.

Ach, Blogerki, me Dziewczyny,
idę do Was w odwiedziny
zaległości nadrobimy
Kawa parzy się:)

Dobrze, że ten tydzień minął...

20 komentarzy:

  1. Życzę zdrówka i zapraszam na ciasteczko do kawki:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Welcome back :)
    Zdrowia, zdrowia i jeszcze raz zdrowia!
    Pozdrawiam,
    Inka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) dzięki,dzięki!! oby zdrowie zostało

      Usuń
  3. O kurcze,to mieliście nie wesoło.Wiem co to znaczy leżeć w szpitalu z dzieckiem.Ale cieszę się,że już jest ok,a ty tak pięknie i poetycko opisałaś te nieciekawe dni :) Zdrówka!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. strasznie kaleczna ta "poezja, ale tylko tak umiałam się "wypisać" :) pozdrowienia cieplutkie

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. dziękuję, dziękuję, już dotarły!!!

      Usuń
  5. Mam nadzieję, że Ty i Maleństwo jesteście już całkowicie wyleczeni i tętnicie zdrowiem !
    Czytając wierszyk mam takie przeczucie
    Poooozdrawiam :-))

    OdpowiedzUsuń
  6. Witaj kochana :) Chciałabym ci przyznać wyróżnienie Libster Blog Award.Zapraszam,będzie mi bardzo miło:http://karmelowakraina.blogspot.com/2013/11/moje-nominacje-do-libster-blog-award.html
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Że ja?! o jejku!! Jestem na Twojej liście! O jejku! Troszkę mnie zamurowało, toż ja nic, tylko takie tam swoje drobnostki wyczyniam. Strasznie mi miło!!! Dziękuję:))))) Naprawdę czuję się jak gwiazda filmowa:))) Dziękuję Ci, ale fajnie!! Tego jeszcze nie było:))

      Usuń
  7. Najważniejsze, że już w domku :) Zaglądam co jakiś czas i śledzę nowinki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dużo zdrówka. Przykro mi bardzo jak dzieci chorują i cierpią. Pozdrawiam !
    Iza

    OdpowiedzUsuń
  9. jeju zdróweczka i oby następny tydzień był lepszy...:***

    OdpowiedzUsuń
  10. Niezły talent pisarski. Dobrze ze już choroba odeszła w niepamięć, pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  11. kurcze, skąd ja to znam...brr...tez przez to przechodziliśmy, jak Janek miał 2 miesiące....never ever! a wierszyk absolutnie genialny:) jako okoliczna "połetka" jestem zachwycona kunsztem koleżanki po fachu;) p.s. zapisuj te wierszydłą gdzieś, bo to strasznie umyka:) ja mam cały zeszycik liemryków i takich tam...dla potomnych???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może faktycznie jakiś zeszycik malusieńki założę..? bo ja strasznie lubię rymować. czasem tak mam, że zdanie w zdanie samo wchodzi. Dla potomności: a prababka Marta to dopiero wierszydła straszliwe kleiła... :)) hihi

      Usuń
  12. Życzę zdrówka i nigdy więcej takich przeżyć.

    OdpowiedzUsuń