wtorek, 1 października 2013

Koronka robi różnicę!

Piękny jest ten mój kredens

 - myślę tak sobie po cichu, jak na niego zerkam z kanapy. Wypatrzony w internecie, wyczekany, przywieziony z południa Polski. Naprawdę, bardzo cieszy moje oczy. Ale nie o nim ma być mowa, choć pewnie wrócę do tego tematu w najbliższym czasie, co by mój zachwyt wyrazić ponownie:)



Moim bohaterem są dziś koronkowe firanki, które ozdobiły kredens, nadając mu iście wymarzony wygląd. Winna wszystkiemu jest mama, która jakiś czas zrobiła podobną zasłonkę do swojej starej, niezbyt ładnej szafki, przykrywając nią gromadzone przez tatę butelki z lepszym alkoholem. Tata dostaje taki alkohol na każdej imprezie. Uzbierało się tego całkiem sporo, a że rodzina jakaś taka mało pijąca, to też kolekcja rozrasta się z roku na rok. Firanka sprytnie zakryła, co trzeba, zachwycając wszystkich odwiedzających. Bo teraz każdy po wejściu do pokoju wydaje z siebie "ochy i achy", że taka piękna koronka.

I do mojego nowego kredensu mama też postanowiła zasłonkę zrobić. 

Praca trwała kilka dni, były nawet przymiarki.


Takie "dziurawe" dzieła mają to "coś" klimatycznego w sobie. Niby nic, a robi wielką różnicę. Wybrałam wzór, który kojarzy mi się ze Skandynawią: Ociosana gwiazda i przewrócone kwadraty. Wyszło idealnie - nie za słodko, nie za kwieciście.

Dzięki mamie!!!

Takie szydełkowe prace chodzą mi po głowie. Ale to jeszcze nie jest ten czas. Może zimowe wieczory będą bardziej sprzyjały misternym robótkom. I jeszcze bardziej misternej nauce robótkowania.

8 komentarzy:

  1. Bsrdzo lubie koronki w szybach, sama nie robie, ale korzystamy z mama z gotowych :)
    Pozdrawiam
    Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja za koronki też się nie biorę, ale uwielbiam. Dobrze, że mama robi:)) W tym moim kredensie bez tych firanek była taka ciemna dziura. I zwykłe kieliszki w środku, więc żadna specjalna wystawka. A tak firanka wypełniła to fajnie.
      Dzięki, że zajrzałaś, pozdrowienia!!
      też Marta:)

      Usuń
  2. Taaa... Dzięki Bogu za wszystkie mamy i babcie :) Jestem pełna podziwu.
    Pozdrawiam,
    Inka

    OdpowiedzUsuń
  3. Kredens jest śliczny tylko pozazdrościć i w dodatku tak pięknie odziany:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się, że Ci się podoba:) Ja go kocham miłością wielką:)))

      Usuń
  4. oo jak szybko zniknęła weryfikacja obrazkowa:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kredens rzeczywiście przepiękny a z tymi "firankami" wygląda jeszcze bardziej efektownie i tworzy cudowny klimat :)

    OdpowiedzUsuń