piątek, 13 czerwca 2014

Ona dorasta, a ja się cieszę

Tydzień iście urodzinowy. Zaczęło się od przemiłego posta Karoliny z bloga Otuleni Bielą, dla której zrobiłam trochę dekoracji na 2-gie urodzinki synka Tytusa (w poprzednich postach chwaliłam się nimi okrutnie). Takie party marzy mi się zrobić dla Maćka albo Dusi i na pewno wezmę przykład z Karoli, bo stworzyła wspaniałą imprezkę!!!


foto: Karolina

Po urodzinach Tytusa przyła kolej na mnie.
Tydzień upłynął pod znakiem przygotowań. Dziś Gaga kończy 12 lat i fakt ten wymaga uwiecznienia w postaci przyjęcia dla przyjaciółek. Przyjęcie zostało starannie przemyślane, zaplanowane, a plan zapisany. Każdy załatwiony punkt odhaczony...



Jednym z punktów do wypełnienia było (czego dowód powyżej) wyrzucenie dzieci. Owe dzieci to zbędne rodzeństwo, które przecież imprezę może popsuć skutecznie, a tego by Gaga nie przeżyła. Obmyśliłam więc niecny plan wyrzucenia młodych i powoli wypełniałam kolejne wytyczne jubilatki.
  • obrus uszyty (mamo, czy może być ten przepiękny materiał w groszki?? Moooże)
  • proporczyki uszyte (mamo, odległość od lampy do lampy to 3,5 metra)
  • zdrowe zakupy zrobione (mamo, Sprite'a jeszcze wezmę. I Pepsi też)
  • tort upieczony (mamo, taki z bitą śmietaną. Nie, nie chcę truskawek)
  • koktajl zmiksowany (mamo, z truskawkami)
  • truskawki kupione (mamo, może jednak ty obierzesz..?)
  • muffiny czekoladowe są (mamo, zrób więcej, bo nie starczy)
  • dekoracje powieszone (mamo, wyżej, wyżej!)
  • dzieci wyrzucone, mąż wyrzucony z dziećmi, babcia też 
I włala! Moje 12-letnie maleństwo po zakończeniu prac orzekło: "Mamo, pięknie! Nikt tak nie ma". Bezcenne.


Kolorowe talerzyki, trochę chipsów, biszkopt, babeczki... Nic szczególnego, nic wielkiego, a jaka radość dla mojej Gagi. Ale o taką radość jest mimo wszystko trudniej niż w przypadku 5-cio czy 8-mio latka. Tu już balonik i serpentynka nie wystarczy. Wszystko musi być dopięte na ostatni guzik. Bo dwunastolatek wymaga. Sprawdza, pyta, potem znowu sprawdza.  Bo 12 lat to takie nie-wiadomo-co. Jeszcze dziecko, a już nastolatek. Jeszcze lubi gorszki, a już pyta, czy może pożyczyć pudru...

A ja się cieszę, że jest już taka duża. Zawsze czekałam na moment, w którym będziemy razem chodzić na zakupy, na koncerty. Czekałam na trudne pytania i prośby o radę. Na wspólne strojenie się przed lustrem i dyskusje o przyszłości. I już to mam!  I podziwiam, że moje dziecko tak wiele już wie. To już nie zachwyty nad pierwszym krokiem, pierwszym słowem czy samodzielnym założeniem bucika. Ona mówi o bitwach, których dat nie pamiętam, czyta książki, które mi z pamięci uciekły, rozwiązuje zadania, których mój mózg już nie obejmuje.
I czasem jeszcze powie "przytul mnie trochę", choć na kolanach się wcale nie mieści.

I 12 lat to już tylko 6 do "osiemnastki". Może to jej ostatnie tak kolorowe przyjęcie urodzinowe..? Może za rok będzie chciała imprezę "po dorosłemu"? Bez papierowych talerzyków, chipsów, kokardek i proporczyków..?

Yyyyy...

O jeju, jak pięknie by było zrobić party black and white!! :))

Gagusia moja...


13 komentarzy:

  1. Imprezka na pewno się uda ,jak nic :) Oj rosną te nasze dzieciaczki. Jeszcze niedawno mieściły się w całości na małej podusi a tu proszę-już pannica.Martuś,nawet nie wiesz jakie masz szczęście !
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. P.s. Widziałam u Karolki twoje marynistyczne cudeńka :)

      Usuń
  2. Mamooo... Ale z Ciebie fajna mama jest :) I Gaga fajna :) Udanej imprezki i wszystkiego najlepszego dla córci!

    OdpowiedzUsuń
  3. Też mam tak dużą córkę. A torcika bym chętnie spróbowała. Zdrówka córce życzę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Martuś na wstępie NAJ NAJ dla solenizantki córa jak marzenie- to coś a raczej ktoś kogo nie posiadam hihi;-) widać że nie ma jak lista przypominajka pomaga skutecznie zaplanować przyjęcie:-) Widać że wszystko zapięte na ost.guzik:-)
    Raz jeszcze dziękuję za słowa uznania i za pomoc przy organizacji tej mojej urodzinowej fanaberii dla synka;-)
    ściskam mocno

    OdpowiedzUsuń
  5. ależ wyprawiłaś imprezę, no, no - piękne dekoracje, no i obrus w groszki - mistrzostwo, sama bym chciała :) Śliczną masz córę - gratulacje dla Ciebie i "wszystkiego najlepszego" dla niej :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajny wiek:) Wszystkiego dobrego dla córci:)))
    Ja za miesiąc organizuję urodzinki dla mojego prawie 4 latka i już teraz zauważam, że coraz trudniej go zadowolić;) Ale 12 lat?? fiu fiu, ...jeszcze zupełnie mnie to przeraża;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Najlepsze życzenia dla wszystkich solenizantów :)pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Najpiękniejsze życzenia dla 12 latki.
    Oj dużo tych wymagań, ale cudowna mama, że wszystko udało się dopiąć na ostatni guzik. Wyszło wspaniale.
    Pozdrawiam!
    Iza

    OdpowiedzUsuń
  9. cudowne przyjęcie!widać,że przygotowana z sercem. Nie dziwię się,że Solenizantka zachwycona:)
    pozdrawiam i zapraszam na tartę truskawkową:)

    OdpowiedzUsuń